Paris-Roubaix

niedziela, 12 kwietnia 2015

Paris-Roubaix to wyścig legenda określany jako „Piekło Północy” (L’Enfer du Nord). Rozgrywany od 1896 roku jest jednym z najstarszych wyścigów klasycznych, którego trasa przebiega po morderczych brukach Północy. Jak mówi J. Green: „Takie wydarzenie trzeba obserwować na żywo. Zajrzeć w oczy ich bohaterów. Esencją każdej wielkiej imprezy są prawdziwe emocje”, dlatego w drugą niedzielę kwietnia wybraliśmy się na Północ Francji, żeby stanąć na legendarnym bruku i zobaczyć na własne oczy czy ten wyścig rzeczywiście jest tak katorżniczy i bezlitosny jak o nim mówią… Dzień wcześniej mieliśmy okazję zwiedzać Brukselę (m.in. Atomium, Manneken Pis, Grand-Place, Galeries St-Hubert…) natomiast w dniu wyścigu pojechaliśmy już na sam start do Compiègne. Była to dobra okazja by z bliska obserwować kolarskie sławy, spotkać zwycięzców poprzednich edycji wyścigu, zrobić sobie zdjęcie z ulubionym zawodnikiem czy zdobyć upragniony autograf. Następny przystanek to lasek d’Arenberg, czyli legendarna brukowa sekcja, na której często rozstrzygały się losy wyścigu. Finisz wyścigu oglądaliśmy na owianym niemniej kolarską sławą betonowym velodromie w Roubaix.

Podziel się